Gotyk-Forum.pl [Gotyckie forum otwartego myśliciela, v. 4.0 β]  •  FAQ  •  Zarejestruj  •  Zaloguj

Miłe złego początki...

<<

Aene d'Amarant

Avatar użytkownika

+NecromanTess+

Posty: 3725

Dołączył(a): 05 kwi 2007 23:00

Lokalizacja: łódzkie

Numer Gadu-Gadu: 10401401

Imię: Tess

Post 12 lis 2009 22:12

Miłe złego początki...

Vinushka, wypisz wymaluj ja. xD
Zostały mi z tego okresu książki o Celtach i Irlandii, zeszyt, w którym wklejałam wszystko o Eire, miłość do Enyi i zielonego koloru. xD
(...) służbą wizji naginaj i wywołuj przeszłość?
mówiąc Nic mieść w zasadzie zgromadzone Wszystko?
kłam byś uczciwy był wśród kłamców reszty
gdy podejrzana uczciwość? śmiercią się podeprzyj
żyjąc spekulacjami rozplątuj zawiłość?
A - jak adekwatność
B - jak bogumiłość
C - cywilizacja, D - dalekowzroczność
dalej aż do N – co w końcu znaczy nieskończoność
głupstw i komplikacji czyli niedorzeczność

(...) zbawiaj od śmierci wyćwiczoną śmiercią
codziennym umieraniem dla zabicia pustki!
<<

Vinushka

Avatar użytkownika

Półcień

Posty: 135

Dołączył(a): 09 lis 2009 18:34

Numer Gadu-Gadu: 4913056

Imię: Maja

Post 12 lis 2009 22:27

Miłe złego początki...

Tak! A potem zarywało się noce czytając Tolkiena przy muzyce elfów <3 ^^'
Chodź, patrz
Na prawdziwe kwiaty
Bolesnego świata
.

Basho


''Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było.

I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga,
By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.''

Bolesław Leśmian ''Dwoje Ludzieńków''
<<
Avatar użytkownika

Zachód Słońca

Posty: 231

Dołączył(a): 30 paź 2009 04:09

Numer Gadu-Gadu: 0

Imię: xdsdsdsdd

Post 13 lis 2009 06:12

Miłe złego początki...

a ja czytałem Tolkiena przy Nightwishu :) ale co do celtyckich fascynacji to też je przechodziłem :) chociaż nieco później, najpierw był gotyk, potem folk metal, a dopiero potem Enya :)
Zgaście światła - będzie bezpieczniej!

Jutro?... Nie wierzę, że jutro lepiej będzie. A martwe zwierzątka są wszędzie.
<<

ejrene

Avatar użytkownika

Jasność

Posty: 82

Dołączył(a): 03 lis 2009 17:04

Lokalizacja: Łódź

Numer Gadu-Gadu: 1913469

Post 20 lis 2009 10:31

Miłe złego początki...

U mnie zaczęło się tak, że w 1 klasie gimnazjum sięgnęłam po "Wampira Lestata", potem po resztę (wtedy u nas dostępnych) książek Rice, następnie po muzykę klasyczną ... i jakoś poszło. ;>
Co do fascynacji Japonią i m/a to zaczęła się jakoś w 1 klasie podstawówki, ale nie naprowadziła mnie na mhroczną, gothycką ścieżkę :P
"A potem, jako czynią modne bohatery, w łeb sobie strzelę!" (Słowacki)
<<

Artemisa

Avatar użytkownika

Nowopowstały

Posty: 1

Dołączył(a): 18 sty 2010 16:14

Numer Gadu-Gadu: 0

Imię: Celine

Post 18 sty 2010 16:37

Miłe złego początki...

to mój pierwszy wpis tutaj więc witam wszystkich :)
mnie z gotykiem zapoznała znajoma w czasie wakacji zainteresował mnie jej wygląd, powiedziała że jak chce się czegoś dowiedzieć to mam goth w google wpisać potem, zaczęłam czytać książki takie jak wampiry z morganville, gdzie jedna z bohaterek była gotką, jeszcze parę innych, na początku słuchałam rocka na paramore, potem pomału zaczęło mi się zmieniać, zaczęłam słuchać evanescence, potem dark sanctuary, a teraz jeszcze nightwish. zaczęła mnie interesować mroczna strona życia :diabel1:
nałogowe oglądanie horrorów
zauważyłam, że nieumyślnie zaczynam ubierać się na czarno, więc zaczęłam już całkiem ubierać się jak gotka i oto jestem :witch: :E
De gustibus non est disputandum
<<

Kirei

Avatar użytkownika

Nowopowstały

Posty: 49

Dołączył(a): 13 sty 2010 16:55

Lokalizacja: pod Warszawą

Numer Gadu-Gadu: 0

Imię: Kaja

Post 18 sty 2010 17:55

Miłe złego początki...

U mnie jak (z tego co czytałam)u wielu innych osób wszystko zaczęło się właśnie od Japonii, do której doszłam dzięki mandze. Od kiedy zdałam do 4 klasy podstawówki zawsze czułam, że czegoś mi w życiu brakuje, więc podążyłam tą ścieżką. Im bardziej poznawałam Japonię tym bardziej czułam, że TO JEST TO! Kiedy dostałam się do gimnazjum (2 lata później) szczególnie ważny stał się dla mnie nurt artystyczny.

I tak narodziła się moja miłość do j-rocka (do dziś uwielbiam Dir en grey ponad wszystko). Szłam więc dalej, poznawałam nowe gatunki (np. gotycki metal). Oczywiście już wcześniej słyszałam jakieś wzmianki o gotach, ale nigdy jakoś szczególnie mnie nie zainteresowały. Wtedy poznałam osoby ubierające się w stylu emo i zaczęłam czytać o subkulturach, aż natrafiłam na gotyk. Zaciekawił mnie styl gothic classic i gothic lolita.
Nie mogłam przestać o tym myśleć. Pogłębiałam więc swoją wiedzę i pewnego dnia stwierdziłam, że wpadłam po uszy - żyć bez tego nie mogłam. Bardzo chciałam poznać "prawdziwego" gota lub pojechać na Castle Party, bo mało z kim mam jakieś wspólne tematy.
No i na koniec, dzięki forum jeszcze dalej pociągnęły mnie za sobą szpony mrhoku. :D

Nie zamęczyłam was (przynajmniej mam taką nadzieję) - prawda? :)

Obecnie staram się ubierać jak najbardziej gotycko, choć skromna jest moja szafa (jestem w tym stosunkowo krótko), a z dodatkami szaleć nie mogę. W miarę budżetu mam zamiar uzupełniać garderobę, bo na pewno na jednym nie poprzestanę :hihi:

Uff...
"Każdy z nas ma TYSIĄCE twarzy..."
"Sukcesy uczą nas tak niewiele, porażki za to TYSIĄCA rzeczy..."
"Życie to jednocześnie wszystko i nic..."
<<

Ins

Avatar użytkownika

Ciemność Absolutna

Posty: 888

Dołączył(a): 17 lip 2008 23:00

Numer Gadu-Gadu: 4368528

płeć: K

Post 18 sty 2010 18:37

Miłe złego początki...

Metalu, rocka i tym podobnych zaczęłam słuchać jakieś 3,5 roku temu (początki trzeciej gim.?) , kiedy to usłyszałam w radiu Evanescence. Ale nie pociągnęło mnie to w stronę gotyku, ani trochę. Wtedy gustowałam w post-rocku, doom metalach, sludge'ach i takich tam.

Pewnego dnia, a było to jakieś niecałe 2 lata temu, wzięło mnie na szukanie metalowych sklepów w realu, w Warszawie. Nie znalazłam ani jednego, ale za to trafiłam na pret-a-porter'a. Nie interesował mnie wtedy gotyk absolutnie, ale pomyślałam, że można wpaść tam, w końcu tam też powinno znaleźć się coś czarnego. Można powiedzieć, że wtedy klapki z moich oczu spadły - jakoś wcześniej kompletnie nie zwracałam uwagi na 'gotyk'. :d Wszyscy byli baardzo sympatyczni, więc stwierdziłam, że goci to muszą być fajni ludzie. ^.^ Właścicielka sklepu spytała mnie czy ja bym chciała coś bardziej w stylu "classical goth" czy może "cyber goth". Ja, nie mając pojęcia co to jest " cyber", odpowiedziałam, że "classical". :hihi: Przymierzyłam parę ciuszków, a po powrocie do domu zaczęłam szperać w necie, o co dokładnie chodzi z tym 'gotykiem', ściągnęłam kilka zespołów, które wg. google miały być sztandarowe i tak oto poleciało dalej. Nadal słucham tego co wcześniej, ale poszerzyłam swoje horyzonty muzyczne także o gotyk. No i garderobę też 'poszerzyłam'. ;]
Obserwujemy ciekawe zjawisko: bełkot jako środek porozumiewawczy między ludźmi.
/ Stanisław Jerzy Lec /

last-fm
<<

MysteryAna

Avatar użytkownika

Cień

Posty: 170

Dołączył(a): 02 sty 2010 17:15

Lokalizacja: Biała Podlaska

Numer Gadu-Gadu: 0

Post 03 mar 2010 19:45

Re: Miłe złego początki...

hmm...pamiętam, że byłam w trzeciej lub czwartej klasie podstawówki... kiedy mój brat (który też z dnia na dzień zaczął słuchac "innej" muzyki) włączył mi taki filmik "beauty in darkness". z tego co pamiętam ktoś zawarł tam the gathering, nightwish, lacrimosa, atrocity, crematory, him, therion... z początku spodobała mi się lacrimosa. później z ciekawości wyszukiwałam teledyski tych zespołów i strasznie spodobał mi się nightwish. pamiętam, że wtedy byłam słodką różową dziewczyneczką gdy wybrałam się do lokalnego sklepu dla metali po pierwszą koszulke nw xD
z początku słuchałam nw, lacrimosy, wt....troche pozniej czegos w stylu sludge metalu np eyehategod i troche power np stratovarius.
później przerzuciłam się na XIII Stoleti...i tego słuchałam dłuższy czas.
w pewnym momencie mnie zaczęło drażnic, że ludzie z którymi się kumpluję (głównie metale) sa tak ograniczeni...i gardzą muzyką z elektronicznym akcentem... i takiej muzyki zaczęłam słuchac od necro stellar. jakies 2-3 lata temu. później z kolei zauroczyła mnie muzyka i ideologia laibach :)
Obrazek
<<

vivien

Avatar użytkownika

lady stardust

Posty: 694

Dołączył(a): 22 lis 2009 12:33

Lokalizacja: NYC

Numer Gadu-Gadu: 5996346

płeć: K

Post 10 mar 2010 00:23

Re: Miłe złego początki...

U mnie zaczęło się od zauroczenia kawałkiem Join Me in Death, byłam w 5 klasie podstawówki. Kupiłam sobie kasetę Razorblade Romance i słuchałam jej non stop na walkmanie ^^ W 6 klasie odkryłam Mansona, na początku gimnazjum szalałam za Green Day, no a potem stopniowo przerzucałam się na cięższe, już bardziej ambitne rzeczy. Nigdy nie byłam fanką gotyku czystej krwi, że tak to nazwę. Lubię różnorodną muzykę, od elektro, poprzez punk (szczególnie stary polski), art rock i progressive metal, aż po indie. Aktualnie moim ulubionym gatunkiem jest chyba deathrock. Ale do tego cholernego HIMa po dziś dzień mam sentyment |:)
We're almost all alone together.

memuar / galeria

Obrazek
<<

Ardon

Avatar użytkownika

Nowopowstały

Posty: 32

Dołączył(a): 10 mar 2010 15:19

Lokalizacja: Sieradz

Numer Gadu-Gadu: 0

Post 11 mar 2010 15:00

Re: Miłe złego początki...

Nightwish? "Closter"? Raczej trudno powiedzieć, że zaczęło się od muzyki. Jakoś zawsze miałem sentyment do eleganckiej czerni, oryginalnego trybu życia. "Normalnych" znajomych mam wielu, więc ciężko mi stwierdzić dlaczego jestem kim jestem. Nie mniej jednak mi to odpowiada. Mogę śmiało stwierdzić, że byłem taki od zawsze ;)
Co do muzyki, to zdanie mam raczej podzielone, gdyż słucham głównie ciężkiego gothic metalu, GR, DM i klasyki(więc to chyba nie wpływ tego czynnika, choć na pewno po części miało to na mnie wpływ).
Nie jestem smutny, tylko nie mam z czego się śmiać.
Po prostu lubię sobie ponarzekać!
<<

Villain

Avatar użytkownika

Szarość Wieczorna

Posty: 265

Dołączył(a): 26 mar 2009 17:28

Lokalizacja: Malbork

Numer Gadu-Gadu: 3348638

Imię: Arcane

płeć: K

Post 11 mar 2010 17:30

Re: Miłe złego początki...

U mnie zaczęło się właściwie od... 'Władcy Pierścieni' i innych dzieł Tolkiena, serii 'Wiedźmina' Sapkowskiego, ogółem z zamiłowania do fantastyki w literaturze, także w grach komputerowych, także mojego romantycznego i nieco melancholijnego usposobienia. Muzycznie zaś... w wieku 12-13 lat uwielbiałam jednocześnie Evanescence, The Rasmus, HIM, Linkin Park i... Eminema :lol2: rok później doszło do tego Within Temptation i Marilyn Manson (miłość do Mansona trwała zresztą jeszcze dość długi czas). Dopiero jakiś czas później zaczęłam słuchać trip hopu, dobrej elektroniki, klasyk takich jak Placebo, Radiohead, The Cure, Depeche Mode, no i zaczęłam także coraz częściej słuchać Nine Inch Nails, a także nie stroniłam od drapieżności ONA.

Mniej więcej 2 lata temu odkryłam, że istnieje coś takiego jak rock gotycki, a owo 'coś' bardzo odpowiadało moim zainteresowaniom, klimatom, które uwielbiałam i gustowi muzycznemu. I poleciało: Sisters of Mercy, Bauhaus, Dead Can Dance, Siouxsie and the Banshees, potem moja największa miłość: Fields of the Nephilim & The Nefilim, dalej: Alien Sex Fiend, Nosferatu, Inkubus Sukkubus, Joy Division (choć nie zalicza się ich do rocka gotyckiego, dla mnie ta ponura, melancholijna muzyka ma w sobie wiele z gotyku), a także nasze rodzime Closterkeller, Deathcamp Project, Dom Snów (duma mojego miasta, niestety już nieistniejący), spadek po Domie Snów czyli The Proof, także stary Moonlight. Potem już tylko poznawałam wciąż nowe i nowe zespoły...
I teraz, choć dalej słucham trip hopu (który zresztą uwielbiam i spośród wszystkich gatunków muzycznym stawiam zdecydowanie na podium), rocka alternatywnego, elektroniki, także wielu innych gatunków - ale największą miłością darzę gotyk w różnych jego odsłonach.
'Oto i on. Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć, zbyt rzadki, by umrzeć.'
Duke, Las Vegas Parano
<<

Sheila

Avatar użytkownika

Szarość Wieczorna

Posty: 253

Dołączył(a): 09 wrz 2008 23:00

Lokalizacja: Wrocław

Numer Gadu-Gadu: 8261229

płeć: K

Post 25 kwi 2010 13:46

Re: Miłe złego początki...

Już chyba od małego miałam zadatki. Dokładnie tego nie pamiętam, ale coś mi świta, że w wieku bodajże 7-8 lat zobaczyłam przeuroczo ubraną gotkę. I w przeciwieństwie do innych dzieci, moją reakcja nie było coś w stylu "czarownicaaa!" tylko od razu się zakochałam w jej wizerunku i sobie pomyślałam, że za kilka lat też tak będę wyglądać. Po drodze zawinęła się jeszcze jakaś piosenka Nightwisha (chociaż wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to oni, nawet nie wiedziałam jak wyglądają, co grają itp. bo ile może takie dziecko wiedzieć). I zdaje się, że wtedy byłam nawet na zielonej szkole w górach, tak więc od tamtej pory niektóre piosenki NW kojarzą mi się z górskimi krajobrazami.
Wracając do tematu, potem usłyszałam Evanescence i od razu stało się to moją nową miłością. Jeszcze bardziej zakochałam się w mroku.
Potem nadeszła pie*dolona era techno. ;p
Aż w końcu się nawróciłam i zaczęłam słuchać więcej cięższego brzmienia. Przy okazji natknęłam się na Nightwish. Pamiętam jaka byłam szczęśliwa, że wreszcie znalazłam TO co tak długo szukałam.
Na jakimś forum poznałam Lothellie, dzięki której dowiedziałam się o wielu gotyckich zespołach oraz o tym forum. A może inaczej. Najpierw podpatrzyłam kilka wykonawców w jej statach na laście + u kilku innych osób. Dopiero później się jakoś poznałyśmy. W każdym razie, nieźle się wkręciłam w gotyk.
I tak mijają już dwa lata. ^^ W międzyczasie miewałam odchyły, kiedy porzucałam 'to wszystko' i myślałam, że "już mi minęło". Ale jednak. Miłość do gotyku wróciła do mnie po raz kolejny, z jeszcze większą siłą.

I jak spojrzę wstecz... Tak jak pisałam na początku, zawsze mnie to jakoś kręciło. Zawsze podobał mi się mroczny imydż, opuszczone miejsca, jakieś cmentarze, jakieś czarownice. Charakterem też zawsze jakoś odstawałam od rówieśników (tak, wiem, że nie o to w gotyku chodzi), byłam bardziej melancholijna od reszty. W każdym razie nie byłam jedną z tych kolorowych skaczących dziewczynek.
<<

luna

Avatar użytkownika

księżycowa strzyga

Posty: 885

Dołączył(a): 14 gru 2008 00:52

Lokalizacja: Kraków

Numer Gadu-Gadu: 5885691

Imię: Klaudyna

płeć: K

Post 25 kwi 2010 15:13

Re: Miłe złego początki...

Jak byłam mała, przeglądałam album z malunkami Zdzisława Beksińskiego, ukochany skarb mojego taty. Poza tym, on ciągle malował zwłoki na krzyżach, płonące niebo, śmierć. To były dla mnie przepiękne, ponure i niepokojące obrazy. Słuchał przy tym Ozzy'ego Osbourne'a i grał na gitarze elektrycznej, to niejako uczyniło ze mnie od urodzenia kontrkulturowca. Nie wyobrażałam sobie, żebym mogła być w dorosłości jakąś normalną osobą. Chciałam być malarką, tak mówiłam w przedszkolu. I malować śmierć tak jak tata.
Potem doszły ezoteryczne zainteresowania mojej mamy-byłej punkówy. Magia, wróżby, mistyka. Na końcu - buddyzm.
Do wszystkiego się powoli dorasta. Pamiętam, że gdy usłyszałam Dead Can Dance na początku gimnazjum, mając lat 13, nie byłam w stanie pojąć fenomenu tej muzyki. Dopiero kilka lat później udało mi się wreszcie ją "odgadnąć", wczuć się w te klimaty. Bardziej wtedy fascynował mnie metal, pamiętam, że zachwycałam się System of a Down i dużo czytałam i pisałam na forum http://satan.pl
Faktycznie Evanescence nieźle przemawia do wyobraźni, "zaprasza" do tych klimatów, gdy jeszcze się człowiek w tym nie orientuje. Chociaż ja najpierw ponury, przygnębiający klimat odnajdywałam w rocku progresywnych - Porcupine Tree i Pink Floydzi towarzyszyli mi przez całe gimnazjum. Tak naprawdę to dopiero Closterkeller mnie przekonał do gothic rocka, a za gothic rockiem powoli przybywało nowych gatunków.

Literatura też szła w parze z ewolucją muzyczną. Najpierw Tolkien i Pratchett, potem Anne Rice, pod koniec gimnazjum już bardziej Goethe, Bułhakow i Hesse.

Fajnie tak spojrzeć na siebie z perspektywy lat.
portal poświęcony wampiryzmowi - http://blood-luna.ovh.org - oraz jego raczkujące forum - http://wampir.boo.pl
<<

Kseandris

Avatar użytkownika

Półcień

Posty: 134

Dołączył(a): 25 kwi 2010 10:56

Numer Gadu-Gadu: 0

Imię: Daria

płeć: K

Post 26 kwi 2010 21:28

Re: Miłe złego początki...

U mnie zaczęło się od metalu, obracałam się w tym klimacie, miałam wielu znajomych, całonocne sesje rpg, zainteresowanie fantastyką, a najbardziej elfami i wampirami, książki Kinga, Sapkowskiego, Tolkiena i wielu, wielu innych. I to powoli zaczęło się przeradzać w coś innego, usłyszałam jak wiele osobników na forum Nightwish'a czy Evanescence. Poszukiwałam innych zespołów. Zaczęłam nosić długie spódnice bo bardzo mi się podobały, zmieniałam swoją garderobę. Zachwycałam się damami w pięknych sukniach, zamkami, tajemniczymi zakątkami. I jakoś tak gotyk zagościł u mnie i nie mam zamiaru tego zmieniać. :)
<<

Sheila

Avatar użytkownika

Szarość Wieczorna

Posty: 253

Dołączył(a): 09 wrz 2008 23:00

Lokalizacja: Wrocław

Numer Gadu-Gadu: 8261229

płeć: K

Post 26 kwi 2010 22:51

Re: Miłe złego początki...

Lilithh1 napisał(a):I jakoś tak gotyk zagościł u mnie i nie mam zamiaru tego zmieniać. :)

Dziwnie zabrzmi, ale ja długo nie mogłam się w niczym 'odnaleźć'. Trudno mi było mieć jakiś swój własny styl. I chociaż starałam się tego unikać - dość często bywało, że wzorowałam się na innych.
Aż w końcu znalazłam mądry cytat F. Dostojewskiego - Nie pragnij być lepszym od innych, najpierw bądź samym sobą. Musiało to na mnie jakoś podziałać. I wtedy uświadomiłam sobie, że jeśli dalej będę postępować tak jak wcześniej - na dobre mi to nie wyjdzie. W końcu najważniejsze to być sobą. Póki co, dobrze mi z tym (dlatego zacytowałam powyższą wypowiedź ;p).
No dobra, dochodzi północ, a w domu jest mega cicho i na filozofie mnie zebrało. -,-
<<

Margaret

Avatar użytkownika

Półcień

Posty: 131

Dołączył(a): 15 kwi 2010 16:48

Lokalizacja: Bydgoszcz

Numer Gadu-Gadu: 1537482

płeć: K

Post 22 maja 2010 09:58

Re: Miłe złego początki...

wczoraj koleżanka przypomniała mi o piosence blue tatoo zespołu Vanilla Ninja. Jak pierwszy raz ją usłyszałam byłam w 5 kl podstawówki i bardzo spodobał mi się teledysk, sama piosenka chyba wtedy też, aczkolwiek teraz już mi się to nie podoba, ale byłam zauroczona tym teledyskiem. Ale na tym się skończyło, ponieważ nikomu u mnie w klasie się nie podobał ten utwór, więc nie zagłębiłam się dalej w muzykę, która mnie interesowała, a teraz cóż, odnalazłam to, co szukałam. A poszukiwałam perkusji, gitary elektrycznej i organów. No, ale wtedy nikt nie podzielał moich zainteresowań. Jednak miłość do organów pozostała. Kiedyś u mojej babci poszłam na mszę tylko, dlatego aby posłuchać jak gra organista ;P
<<

Mlle_Empsychora

Avatar użytkownika

Czarny Mentor

Posty: 952

Dołączył(a): 13 sty 2010 22:02

Lokalizacja: Perła Polskich Uzdrowisk

Numer Gadu-Gadu: 5830594

Imię: Emilia

płeć: K

Post 22 maja 2010 15:34

Re: Miłe złego początki...

Ja, jeśli już idę do kościoła, to tylko dla organów. :D A jak znajdę się w pobliżu jakiegoś zabytkowego kościoła, to po prostu muszę iść na mszę.
Organy w Kościele Mariackim <3
Gdzie słyszysz śpiew, tam wstąp, tam ludzie dobre serca mają. Bo ludzie źli, ach wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają.

Ne'er forsake me, here remain,
Share with me my dark domain...

Istnieje muzyka tak straszliwa, że może spalić tych, co nieostrożnie podejdą zbyt blisko.


LJ
Chomik
Moje teksty

Zdecydowanie WJO!
<<

Irranea Blathin

Avatar użytkownika

Driada

Posty: 4902

Dołączył(a): 15 wrz 2007 23:00

Lokalizacja: Łódź

Numer Gadu-Gadu: 5807137

Post 22 maja 2010 15:51

Re: Miłe złego początki...

w którym mariackim kościele? ;P
Maria Pawlikowska- Jasnorzewska

Tobie prawdy nie powiem,
ale za to morzu,
ale wichrom lecącym w dalekie rozboje,
ale mgłom,
kiedy ranne zdejmują zwoje
z namiętnej twarzy świata,
podobnej do mojej.


Obrazek


Obrazek
<<

Mlle_Empsychora

Avatar użytkownika

Czarny Mentor

Posty: 952

Dołączył(a): 13 sty 2010 22:02

Lokalizacja: Perła Polskich Uzdrowisk

Numer Gadu-Gadu: 5830594

Imię: Emilia

płeć: K

Post 22 maja 2010 16:05

Re: Miłe złego początki...

Kraków xD
Gdzie słyszysz śpiew, tam wstąp, tam ludzie dobre serca mają. Bo ludzie źli, ach wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają.

Ne'er forsake me, here remain,
Share with me my dark domain...

Istnieje muzyka tak straszliwa, że może spalić tych, co nieostrożnie podejdą zbyt blisko.


LJ
Chomik
Moje teksty

Zdecydowanie WJO!
<<

Margaret

Avatar użytkownika

Półcień

Posty: 131

Dołączył(a): 15 kwi 2010 16:48

Lokalizacja: Bydgoszcz

Numer Gadu-Gadu: 1537482

płeć: K

Post 22 maja 2010 16:56

Re: Miłe złego początki...

a ja byłam w Katedrze w Oliwie i... cudo O.O
te organy tam są piękne, ale w Mariackim kościele w Krakowie też byłam ;>
<<

Procella

Avatar użytkownika

Dead but dreaming

Posty: 9106

Dołączył(a): 23 kwi 2006 23:00

Numer Gadu-Gadu: 7451281

Post 22 maja 2010 17:49

Re: Miłe złego początki...

Precz z oftftopem! :jedi:
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween
<<

Chimera

Avatar użytkownika

KindergHoth Slayer

Posty: 1095

Dołączył(a): 26 lut 2009 13:41

Lokalizacja: Zamek Wojny na Zachodnich Rubieżach

Numer Gadu-Gadu: 0

Post 26 maja 2010 21:45

Re: Miłe złego początki...

Margaret napisał(a):a ja byłam w Katedrze w Oliwie i... cudo O.O
te organy tam są piękne, ale w Mariackim kościele w Krakowie też byłam ;>


Kurduple nie katedry! :fuj: ;>
Paladyńska dusza - pełna skrupułów i zwariowanej szlachetności.
Nigdy nie potrafiłam pojąć, skąd się tacy idioci biorą na świecie...
Poprzednia strona

Powrót do Gotyk

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
© Copyright, by Filip "Feniks" Wrocławski / Gotyk-Forum.pl, 2005-2010.