Gotyk-Forum.pl [Gotyckie forum otwartego myśliciela, v. 4.0 β]  •  FAQ  •  Zarejestruj  •  Zaloguj

Przyjaźń damsko-męska

<<

Persephona

Avatar użytkownika

Chmura Burzowa

Posty: 4963

Dołączył(a): 11 kwi 2008 23:00

Lokalizacja: Solec Kujawski

Numer Gadu-Gadu: 4536253

Imię: Beata

płeć: K

Post 08 mar 2010 20:32

Przyjaźń damsko-męska

Proste, zasadnicze pytanie.
Istnieje, czy nie? Czy da się przyjaźnić z osobnikiem płci przeciwnej tak, aby nie skończyło się to miłością? I może, co w ogóle o tym myślicie?

Tak, zainspirowała mnie wypowiedź w innym temacie ;>.
Nie wierzę w twoje oczy, jak się nie wierzy w niebo.
Wilgotne chmury. Jak co dzień wracam z własnego pogrzebu.(...)
Jaki to murarz rozklei wzniesiony przez ciebie mur?
Kto przeciw śmierci stanie i wzrokiem zatrzyma prąd ten?
Rzucam na ciebie gwiazdę jak naraz modlitwę i klątwę.
Listy pieczęcie na trosce. Nie wierz tym słowom, nie wierz.
Oto umarły dziś rano, nie spotkam cię w czarnym niebie.
K.K. Baczyński


http://www.cierpki-smak-egzystencji.blog.onet.pl
http://www.last.fm/user/Zmigocona
http://www.persephona.fbl.pl
<<

lady witch

Avatar użytkownika

Szmaragdowa wiedźma

Posty: 12221

Dołączył(a): 08 maja 2006 23:00

Lokalizacja: rybnik/katowice

Numer Gadu-Gadu: 5482378

Imię: Jezebel

płeć: K

Post 08 mar 2010 20:58

Re: Przyjaźń damsko-męska

a nie było już kiedyś takiego tematu? :?
ciężar głębi powietrza splątany w organach
zachrypi w słowach ponurych marszem pogrzebowym.
światło ciche, zastałe osiada na szybach
[ciche, ciepłe są barwy w szybkach kolorowych].
zmierzch kołacze pod stropem zadymionym słońcem
[rozpylone barwiście w powietrzu potęgi].

[krzysztof kamil baczyński - 'gotyk']


Obrazek
<<

Blue

Avatar użytkownika

Living Dead

Posty: 1237

Dołączył(a): 07 lut 2008 00:00

Lokalizacja: Słupsk

Numer Gadu-Gadu: 1048157

Imię: Oli

Post 08 mar 2010 21:34

Re: Przyjaźń damsko-męska

Wydaje mi się, że był, ale skończył się kłótnią i został zamknięty... Ale mogę się mylić.
Obrazek

Obrazek
<<

Persephona

Avatar użytkownika

Chmura Burzowa

Posty: 4963

Dołączył(a): 11 kwi 2008 23:00

Lokalizacja: Solec Kujawski

Numer Gadu-Gadu: 4536253

Imię: Beata

płeć: K

Post 09 mar 2010 16:05

Re: Przyjaźń damsko-męska

lady witch napisał(a):a nie było już kiedyś takiego tematu? :?

Wyszukiwarka nie znalazła. A nie chciało mi się przeglądać poszczególnych stron całego działu ;P.
Nie wierzę w twoje oczy, jak się nie wierzy w niebo.
Wilgotne chmury. Jak co dzień wracam z własnego pogrzebu.(...)
Jaki to murarz rozklei wzniesiony przez ciebie mur?
Kto przeciw śmierci stanie i wzrokiem zatrzyma prąd ten?
Rzucam na ciebie gwiazdę jak naraz modlitwę i klątwę.
Listy pieczęcie na trosce. Nie wierz tym słowom, nie wierz.
Oto umarły dziś rano, nie spotkam cię w czarnym niebie.
K.K. Baczyński


http://www.cierpki-smak-egzystencji.blog.onet.pl
http://www.last.fm/user/Zmigocona
http://www.persephona.fbl.pl
<<

lady witch

Avatar użytkownika

Szmaragdowa wiedźma

Posty: 12221

Dołączył(a): 08 maja 2006 23:00

Lokalizacja: rybnik/katowice

Numer Gadu-Gadu: 5482378

Imię: Jezebel

płeć: K

Post 09 mar 2010 16:11

Re: Przyjaźń damsko-męska

nigdzie nie widzę, więc albo rzeczywiście nigdy nie było, albo był i zniknął. a przeszukanie pięciu stron działu to naprawdę nic trudnego i czasochłonnego -_-
ciężar głębi powietrza splątany w organach
zachrypi w słowach ponurych marszem pogrzebowym.
światło ciche, zastałe osiada na szybach
[ciche, ciepłe są barwy w szybkach kolorowych].
zmierzch kołacze pod stropem zadymionym słońcem
[rozpylone barwiście w powietrzu potęgi].

[krzysztof kamil baczyński - 'gotyk']


Obrazek
<<

Persephona

Avatar użytkownika

Chmura Burzowa

Posty: 4963

Dołączył(a): 11 kwi 2008 23:00

Lokalizacja: Solec Kujawski

Numer Gadu-Gadu: 4536253

Imię: Beata

płeć: K

Post 09 mar 2010 16:15

Re: Przyjaźń damsko-męska

Pewnie nie, ale jeszcze potrzeba chęci i motywacji ;P.
Nie wierzę w twoje oczy, jak się nie wierzy w niebo.
Wilgotne chmury. Jak co dzień wracam z własnego pogrzebu.(...)
Jaki to murarz rozklei wzniesiony przez ciebie mur?
Kto przeciw śmierci stanie i wzrokiem zatrzyma prąd ten?
Rzucam na ciebie gwiazdę jak naraz modlitwę i klątwę.
Listy pieczęcie na trosce. Nie wierz tym słowom, nie wierz.
Oto umarły dziś rano, nie spotkam cię w czarnym niebie.
K.K. Baczyński


http://www.cierpki-smak-egzystencji.blog.onet.pl
http://www.last.fm/user/Zmigocona
http://www.persephona.fbl.pl
<<

40i4

Avatar użytkownika

Szarość Wieczorna

Posty: 257

Dołączył(a): 03 sty 2010 22:56

Lokalizacja: Poznań

Numer Gadu-Gadu: 1048301

Imię: Pawel

płeć: M

Post 09 mar 2010 19:16

Re: Przyjaźń damsko-męska

Jeśli już jest temat, podyskutujmy. Wg mnie jest to możliwe. Jest jedna osoba której bym nie tknął szmatą na kiju(sorry Mary :P), a porozmawiać mogę z nią o wszystkim i chyba to przyjaźnią nazwać można.
Mhrucznie i Khotyckho
Miau!!
=^.^=
<<

Catharina

Avatar użytkownika

Mrok

Posty: 427

Dołączył(a): 05 lis 2008 20:33

Lokalizacja: Białystok

Numer Gadu-Gadu: 985503

Post 09 mar 2010 19:25

Re: Przyjaźń damsko-męska

Mam jednego przyjaciela. I to było tak, że zanim się dobrze poznaliśmy to mi się podobał(nie wiedział o tym). Ale z wiekiem mi przeszło, teraz się przyjaźnimy i na nic więcej się nie zapowiada. :)
"A kysz siło nieczysta"
<<

Frustra Saeva

Avatar użytkownika

Milady de Winter

Posty: 1722

Dołączył(a): 14 lip 2008 23:00

Lokalizacja: Warszawa/Katowice

Numer Gadu-Gadu: 6838244

Post 09 mar 2010 20:00

Re: Przyjaźń damsko-męska

oczywiście, że istnieje! a w pewnym wieku może istnieć "naprawdę", bez groźby przeobrażenia w złamane serca, czy namowy do cielesnych uciech.

a w moim przypadku naprawdę wieeeelka część znajomych, których można w pewnych momentach nazwać "przyjaciółmi", to rodzajniki męskie. do kobiet w tej materii nie mam szczęścia i piękne przyjaźnie się psuły po pewnym (raz nawet bardzo długim, ale jednak) czasie :P

raczej od maleńkości, do - praktycznie - chwili obecnej, miałam kilku przyjaciół/naprawdę dobrych kumpli. dobry kumpel charakteryzuje się tym, że nie musimy się widzieć codziennie (kontakty z kobietami nieraz wymagają zaangażowania 7 dni w tygodniu... -_- ), nie musimy posiadać zbliżonych poglądów, ba, w kilku kwestiach możemy nawet drzeć koty, ale wspólnie spędzamy jakiś wycinek czasu, ogólnie dobrze się dogadujemy, a ostatecznie, przy piwie, papierosie, czy po prostu "przy okazji" można spokojnie się wygadać i oczekiwać pomocy/zrozumienia, czy podobnych, "przyjacielskich" kwestii.

praktycznie takie jednostki spotkałam mniej więcej koło 15 roku życia (później, w LO, też były). faktycznie, to osoby, które w ogóle nie były dla mnie atrakcyjne fizycznie, czy pociągające, mimo, że - jak na facetów w wieku nastoletnim - byli "całkiem całkiem" w porównaniu do szczeniackiej reszty. również jestem na 99% pewna, że żaden z nich nie podchodził do mnie jak do potencjalnego obiektu seksualnego. zawsze naturalnie wychodziło kumplostwo, a nie romanse 8-)

...chociaż jednostki, które darzyłam pewnym sentymentem czy które mnie fascynowały, też czasem, na krótko, zamieniały się w "przyjaciół". ale wiązało się to oczywiście z tym, że oni od przyjaźni dopiero zaczynać chcieli, a ja już raz, że byłam zajęta, to dwa - miałam co najwyżej ochotę na niewinne flirty i zabawy, a nie na poważne starania... no bez przesady ;P
Artos753 napisał(a):Frustra mówi, Frustra każe :P

audio et pertineo

Dancing on the ashes of the world
I behold the stars
Heavy gale is blowing to my face
Rising up the dust
Barren lands are desperate to blossom
Dark stars strive to shine
still remember the blue ocean
In this dying world
<<

Ataru

Avatar użytkownika

Półmrok

Posty: 390

Dołączył(a): 23 cze 2006 23:00

Lokalizacja: Lublin

Numer Gadu-Gadu: 5646787

Post 09 mar 2010 20:07

Re: Przyjaźń damsko-męska

Najpierw trzebaby zdefiniowac przyjazn, ale whatever.

Dla mnie jest mozliwa, ale albo jedna z tej dwojki powinna byc homoseksualna, albo naprawde patrzec na kogos zupelnie aseksualnie. Ze swojej perspektywy moge powiedziec, ze to nie jest latwe w sytuacji, gdy ktos staje nam sie jakostam bliski, nie musi byc przy tym sliczny, zacznie nam sie podobac i pociagac. Ja nie wiem czy potrafilbym to jakos oddzielic tak calkowicie.
Orchidea napisał(a):Niech ktoś Ataru poleje wódki... ;>


You had so much to give
You had your time to live
<<

Mary Rose

Avatar użytkownika

Władca Nocy

Posty: 2429

Dołączył(a): 06 maja 2007 23:00

Post 09 mar 2010 20:19

Re: Przyjaźń damsko-męska

40i4 napisał(a):Jeśli już jest temat, podyskutujmy. Wg mnie jest to możliwe. Jest jedna osoba której bym nie tknął szmatą na kiju(sorry Mary :P), a porozmawiać mogę z nią o wszystkim i chyba to przyjaźnią nazwać można.


Spoko, ja wolę bardziej męskie egzemplarze jeśli już o tykanie chodzi. :E

Co do przyjaźni damsko-męskiej to wypowiadałam się już w temacie „Przyjaciele Gota”, że o wiele łatwiej jest mi nawiązać przyjaźń z facetem niż babą. Związane jest to z punktem widzenia świata (nie to żeby mój był męski), nie komplikowaniem go :P . Jakoś większość kobiet, które spotykałam na swojej drodze największym zainteresowaniem darzyły tematy kosmetyków, facetów i plotek. Mnie to jakoś nie kręciło. Zresztą przyjaźnie kobiece częściej przypominają związki uczuciowe pełne zazdrości, intryg i sekretów. Tak więc przyjaźń damsko-męska bez erotycznych podtekstów jest możliwa i jestem na to żywym przykładem.

Też mam wrażenie, że ten temat gdzieś już był poruszany na forum.
"Double, double toil and trouble;
Fire burn, and caldron bubble"
<<

Amaltea

Avatar użytkownika

Czarny Mentor

Posty: 978

Dołączył(a): 09 maja 2009 18:30

Numer Gadu-Gadu: 0

Post 09 mar 2010 21:15

Re: Przyjaźń damsko-męska

Oczywiście, że może istnieć!

Frustra Saeva napisał(a):a w moim przypadku naprawdę wieeeelka część znajomych, których można w pewnych momentach nazwać "przyjaciółmi", to rodzajniki męskie.


Podobnie jak u Frustry, w moim przypadku również lwia część przyjaciół to właśnie faceci - i nie mówię tu o tylko o "zwykłych" znajomych czy "kolegach z uczelni", ale o prawdziwych przyjaciołach, którym można zaufać, porozmawiać o wszystkim, wypłakać się czy powierzyć coś w zaufaniu. Nie wiem dlaczego, ale z kobietami jakoś zawsze trudniej było mi się dogadać niż z osobnikami płci męskiej - może to też wina braku wspólnych tematów (tak, są jeszcze na świecie kobiety których nie pociągają wielogodzinne dyskusje o malowaniu paznokci czy najnowszych trendach w modzie, albo oglądanie 'M jak miłość' czy innych romansideł o.O ) oraz ogólnej niechęci do angażowania się w plotki i intrygi...
Właśnie ta skłonność do plotkowania, nie bezpodstawnie często przypisywana kobietom sprawia, że znacznie trudniej byłoby mi zaufać potencjalnemu przyjacielowi płci żeńskiej niż męskiej.
Chociaż - na szczęście! - wyjątki (i prawdziwe przyjaciółki) się zdarzają :)
Obrazek
Media vita in morte sumus
<<

Iras

Avatar użytkownika

Półcień

Posty: 138

Dołączył(a): 03 lis 2009 20:23

Lokalizacja: Gliwice

Numer Gadu-Gadu: 5196680

Imię: Iroslaw

płeć: M

Post 09 mar 2010 21:39

Re: Przyjaźń damsko-męska

No ja powiem tak... Mam i przyjaciół i przyjaciółki. Przyznam że nawet częściej utrzymuję kontakt z przyjaciółkami. No ale jak ja się z kimś już zwiążę to na śmierć i życie. ;]
^^
<<

Alice

Avatar użytkownika

pdwsg in progress

Posty: 3575

Dołączył(a): 28 lip 2009 01:08

Lokalizacja: opodal Trójmiasta

Numer Gadu-Gadu: 0

Post 09 mar 2010 23:45

Re: Przyjaźń damsko-męska

A mnie i w tym temacie, i ogólnie, fascynuje to, że WIĘKSZOŚĆ kobiet, które znam, pasjami narzeka na to, że wszystkie inne kobiety gadają tylko o makijażu i facetach... tylko kurde, gdzie są te kobiety, skoro wszystkie narzekają na to? Osobiście nie znam ani jednej pani wykazującej zamiłowania do rozmowy godzinami na te tematy... ;P (jasne, czasem i ja o nich rozmawiam, ale to naprawdę jest 1% rozmów, a nie 99)

Natomiast co do przyjaźni damsko-męskiej: zgadzam się, istnieje, ale jak dla mnie tylko i wyłącznie w przypadku w którym te dwie osoby nie są dla siebie seksualnie atrakcyjne - bo w przypadku obopólnego zainteresowania prędzej czy później wyjdzie z tego coś nie-przyjacielskiego jednak, a w przypadku zainteresowania z jednej strony a braku z drugiej - cóż, wydaję mi się, że może być jeszcze gorzej. Nie wiem, może to taki mój spaczony punkt widzenia, bo mam kiepskie doświadczenia w tej kwestii... ale cóż, w moim przypadku sprawdza się to tylko w ten sposób. |:)
Some men just want to watch the world burn.

I'm REALLY allergic to stupidity. It gives me huge, red pimples covering my eyes, so if I kill you by mistake, it's your own fault. You made me blind.
<<

vivien

Avatar użytkownika

lady stardust

Posty: 694

Dołączył(a): 22 lis 2009 12:33

Lokalizacja: NYC

Numer Gadu-Gadu: 5996346

płeć: K

Post 10 mar 2010 00:05

Re: Przyjaźń damsko-męska

Sądzę, że może istnieć. Przyjaźnię się z czterema facetami, wszystko fajnie, bez żadnych komplikacji... ALE. Czasem łapię się na tym, że im więcej jednego z nich znam, im dłużej go słucham i odkrywam jego wnętrze, tym bardziej go lubię, teraz już naprawdę bardzo, no i... Cóż. Stwierdziłam niedawno, że w przypadku właśnie tego jednego coś dziwnego zaczyna się dziać. To przyszło jakoś tak nagle, między jednym łykiem wina a drugim. Nie wiem dokładnie, co to jest, ale na pewno coś innego, niż w przypadku pozostałych trzech. Wolałabym, żeby nic takiego się nie działo, ale uczuć się nie wybiera... Na pewno będę starała się z tym walczyć, bo szkoda byłoby rozpieprzyć taką fajną paczkę... Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
We're almost all alone together.

memuar / galeria

Obrazek
<<

Elbereth

Avatar użytkownika

Absinthe Lady

Posty: 1248

Dołączył(a): 30 maja 2009 15:28

Numer Gadu-Gadu: 0

Imię: Pola

płeć: K

Post 10 mar 2010 07:51

Re: Przyjaźń damsko-męska

Ano właśnie. Wg mojej definicji przyjaźni - ciężko. Tzn "przyjaciel" to nie to samo co "fajny kumpel z którym mogę pogadać o wielu rzeczach i iść na piwo", przyjaciel to ktoś, kto wie o mnie wszystko, zrobi dla mnie wszystko i ja dla niego też. I jak łatwo się domyślić, przy tak bliskiej relacji - jest ciężko, albo w końcu ktoś zaczyna czuć "coś więcej", albo kontakty się rozluźniają. Zwykle kończy się to tak, że "przyjaciel" znajduje sobie księżniczkę i zapomina o naszej wielkiej przyjaźni, bo przestaje być mu potrzebna, ewentualnie robię za rękaw do płakania i pocieszycielkę, jak się z księżniczką pokłóci. Nauczona kilkoma takimi doświadczeniami (które mnie niezmiernie wkurzają, bo to jednak boli, gdy zaangażuję się w relację przyjacielską i zaufam i nagle widzę, metaforycznie mówiąc, oddalający się męski zad) wolę raczej facetów-kumpli. I takich faktycznie mam sporo (więcej kolegów niż koleżanek, jak to się dzieje? ;) ), z wieloma mogę pogadać na wiele tematów czy liczyć na pomoc, ale trzymam dystans, a krąg owych kumpli zmienia się, w zależności od tego, który jest na jakim etapie związku ;P .
No i chciałabym mieć kumpla-geja, chociaż to ostatnio takie modne i trendy. Ale chociaż znam kilku, relacje z nimi są bardzo wątłe. Cóż, zobaczymy ;) .
Knock three times on your coffin if you want my love
Twice on the pipe is the answer, answer is no!


This world is just illusion always trying to change you....

Absinthe is the aphrodisiac of the self. The green fairy who lives in the absinthe wants your soul. But you are safe with me.

http://www.dawnotemuwilzy.pl - rymcerska superprodukcja z Panią Elbe w roli głównej, film do pobrania :F .
<<

Frustra Saeva

Avatar użytkownika

Milady de Winter

Posty: 1722

Dołączył(a): 14 lip 2008 23:00

Lokalizacja: Warszawa/Katowice

Numer Gadu-Gadu: 6838244

Post 10 mar 2010 08:48

Re: Przyjaźń damsko-męska

e tam, przerabiałam kumpla, ba! przyjaciela-geja i nic dobrego z tego nie wyszło. pewnie wina leży po obu stronach, bo ja nieraz nie potrafiłam się powstrzymać od głupich komentarzy, z których wcześniej szczerze się śmialiśmy, a on kolekcjonował coraz większą ilość przyjaciół od gejowskich imprez i picia. ot, taki typowo warszaffski model geja, których tam pełno (tzn. podejrzewam, że to model "wielkomiejski"). więc nasza przyjaźń pięknie się wpierw rozmyła, a potem, niestety, dałam się ponieść i stanęłam po stronie osoby trzeciej, so... gej poszedł w siną dal, tupiąc nóżką. potem mnie chyba nawet na jakimś blogu obsmarował (oczywiście anonimowo ;P ), na zasadzie, że to była taka piękna przyjaźń (ciekawe... gdzie?), a ja, ta zła, anonimowa osoba, to wszystko zepsuła :P

niestety, i w przypadku tego pedała, i w przypadku innej mojej ex-przyjaciółki, gdzie te naprawdę przyjacielskie relacje były trv, kończyło się tym, że albo pedał znalazł sobie nowych przyjaciół, albo owa panna znalazła sobie faceta (nomen omen, sama ich poznałam, bo to mój znajomy ;P ) i oczywiście szybko przestałam jej być potrzebna. taki mój niefart, toteż nie spieszno mi do kolejnych, super-mega-trv, przyjaźni. dlatego wolę wersję "dobry kumpel".

z drugiej strony to było bardzo wkurzające, bo w momencie kolapsu tych przyjaźni ja już od dłuuuuższego czasu byłam w związku i jakoś nigdy mi nie zaczęli latać koło nogi inni... :roll:
Artos753 napisał(a):Frustra mówi, Frustra każe :P

audio et pertineo

Dancing on the ashes of the world
I behold the stars
Heavy gale is blowing to my face
Rising up the dust
Barren lands are desperate to blossom
Dark stars strive to shine
still remember the blue ocean
In this dying world
<<

fleur

Avatar użytkownika

meren re

Posty: 6225

Dołączył(a): 24 lip 2007 23:00

Numer Gadu-Gadu: 6720744

Imię: Olga

płeć: K

Post 10 mar 2010 14:08

Re: Przyjaźń damsko-męska

może istnieje, ale jeśli tak, to zdecydowanie nigdy nie miałam szczęścia w tej kwestii. było dwóch chłopaków, których naprawdę traktowałam jak przyjaciół i o żadnym z nich nie myślałam jak o materiale na kogoś bliższego, w ogóle to dla mnie było nie do wyobrażenia. z jednym nasze drogi rozeszły się po jakimś czasie, on zmienił swoje towarzystwo 'codzienne', z racji tego, że był sporo starszy i byliśmy w innych szkołach, a mi to towarzystwo wyjątkowo nie odpowiadało i jakoś straciłam do niego resztki szacunku, bo wplątywał się w naprawdę głupie rzeczy. trochę to przeżywałam, ale w miarę szybko zapomniałam. za to drugi pan wyobrażał sobie coś więcej, jak teraz nad tym myślę, to chyba od samego początku, ale ja tego jakoś nie zauważałam. kiedy już wszystko wyszło na zewnątrz, po prostu byłam zaskoczona i w sumie przerażona jednocześnie, nie byłam w stanie sobie go wyobrazić jako mojego faceta. mówię faceta, bo był dobrych parę lat starszy. w sumie nie zachowałam się wtedy pięknie, bo zaczęłam go po prostu unikać, uznając szczerą rozmowę na ten temat za zbędny gest z mojej strony.

obydwie te znajomości zakończyłam raczej niedawno, ale prawdę mówiąc jest mi raczej lżej z tego powodu, niż miałabym się martwić. jak teraz nad tym myślę, to zaczynam mieć wątpliwości, czy to faktycznie była przyjaźń, zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku, ale biorąc pod uwagę to, że nikomu nie ufałam tak, jak im, to chyba mogę to nazwać w ten sposób. aktualnie bliżej trzymam się jedynie z dziewczynami, mając pewne opory przed nawiązywaniem znajomości z facetami, którzy zaczynają mnie nakłaniać do zwierzeń i robić inne rzeczy, które można odebrać jako sygnał 'zaprzyjaźnijmy się'. ;P automatycznie zapala mi się czerwona lampka i przychodzi do głowy myśl, że to tylko pierwsze kroki i podchody do zawarcia bliższej znajomości. no i raczej faktycznie tak jest, bo wydaje mi się, że przyjaźń nawiązuje się sama, bez żadnych szczególnych starań i planów w tym kierunku. ma być naturalnie, o. jakieś chore założenia i próby, fuj, to mnie przeraża.
włosy dęba mają ci stać
żyjesz, kiedy się masz czego bać :muahaha:


Obrazek

http://last.fm/user/G_princess/
<<

lady witch

Avatar użytkownika

Szmaragdowa wiedźma

Posty: 12221

Dołączył(a): 08 maja 2006 23:00

Lokalizacja: rybnik/katowice

Numer Gadu-Gadu: 5482378

Imię: Jezebel

płeć: K

Post 10 mar 2010 17:37

Re: Przyjaźń damsko-męska

a propos twierdzenia, jakoby potencjalne materiały na przyjaciółki wiecznie tylko rozmawiały o kosmetykach i makijażu - odsyłam do działu 'widzialność' w celu sprawdzenia, ileż to stron posiada temat 'makijaż' ;>
ciężar głębi powietrza splątany w organach
zachrypi w słowach ponurych marszem pogrzebowym.
światło ciche, zastałe osiada na szybach
[ciche, ciepłe są barwy w szybkach kolorowych].
zmierzch kołacze pod stropem zadymionym słońcem
[rozpylone barwiście w powietrzu potęgi].

[krzysztof kamil baczyński - 'gotyk']


Obrazek
<<

Amaltea

Avatar użytkownika

Czarny Mentor

Posty: 978

Dołączył(a): 09 maja 2009 18:30

Numer Gadu-Gadu: 0

Post 10 mar 2010 20:11

Re: Przyjaźń damsko-męska

Już abstrahując od tematu 'makijaż' - a ile stron posiada temat 'buty'...I w ogóle, wedle moich obserwacji cały dział 'widzialność' zdominowany jest przez osobników (albo raczej osobniczki :P ) płci żenskiej ;) To tak tytułem offtopu ;)

(PS I potem dziwimy się, skąd te stereotypy, jakoby kobiety gadały pasjami o ciuchach, makijażach i tym podobnych^^ )
Obrazek
Media vita in morte sumus
<<

Lara

Avatar użytkownika

Electrohead

Posty: 1837

Dołączył(a): 13 lis 2008 19:58

Numer Gadu-Gadu: 0

płeć: K

Post 10 mar 2010 20:41

Re: Przyjaźń damsko-męska

Nooo... rzeczywiście, też się dziwie, że to kobiety udzielają się w widzialności praktycznie cały czas : < przecież to faceci powinni rozpływać się nad underbustami z papercats, a kobiety powinny rozmawiać o oprogramowaniu i broni. :roll: Od tego jest ten dział żeby się w nim udzielać, nie? ale chyba przestanę, bo wyjdę na pustaczka, hihihihihihihihihihih! -,-


Co do przyjaźni damsko-męskiej uważam, że nie istnieje taka, która od początku do końca jest tylko i wyłącznie na stopie przyjaciel-przyjaciółka. Nie wierzę w to, że nie ma momentu w takich przyjaźniach, w którym coś nie zaiskrzy.
Sama mam jednego dobrego kolegę, z którym rozmawiam praktycznie codziennie, ale przyznaję, że był moment kiedy to szło w innym kierunku. Teraz chyba wszystko wróciło na przyjacielskie tory. Zgadzam się ze zdaniem, że przyjaźń z facetem jest o wiele łatwiejsza niż z kobietą. Przyjaźnie damsko-damskie wymagają z reguły 100% zaangażowania, opieki, troski, jak dla mnie to czasem bywa strasznie męczące. Nienawidzę sytuacji kiedy słyszę, że jak nie odezwałam się jeden dzień to to już jest foch na zawsze koniec przyjaźni, strasznie mnie to męczy, chyba nienormalne by było gdyby facet się tak zachowywał.
Ponuri gotyki jedzą budyń z kawałkami kruszek.

...a tak poza tym, wszyscy zdrowi?

I pamiętaj: jeśli się malujesz - nie możesz się przyjaźnić.
<<

wujciol

Zachód Słońca

Posty: 226

Dołączył(a): 08 paź 2009 18:55

Lokalizacja: Rzeszów

Numer Gadu-Gadu: 13060987

Imię: Mateusz

płeć: M

Post 10 mar 2010 21:15

Re: Przyjaźń damsko-męska

Zjawisko jak najbardziej możliwe. W zasadzie to zauważam wśród swoich znajomych osobników płci męskiej, których nazywałbym przyjaciółmi. Jest to zapewne kwestia braku zainteresowania sportem, niewielkim zainteresowaniem napojami wyskokowymi. Z kobietami nie ma problemu gadać o emocjach, poezji i póki co nigdy nie narzekałem na brak dyskrecji
<<

Irranea Blathin

Avatar użytkownika

Driada

Posty: 4902

Dołączył(a): 15 wrz 2007 23:00

Lokalizacja: Łódź

Numer Gadu-Gadu: 5807137

Post 10 mar 2010 23:39

Re: Przyjaźń damsko-męska

kurcze, mnie też się wydaje, ze taki temat był i, że nawet w nim coś pisałam. ale może zniknął, jak to już z niektórymi tematami się działo.

ale wracając do tematu: jak dla mnie jest to jak najbardziej możliwe. a za przykład mogę wziąć samą siebie. mam przyjaciela, z którym przyjaźnię się od paru ładnych lat. i nie mówię tu o osobie, która jest fajnym kumplem, bo mogę z nim pogadać o wszystkim, ale o przyjacielu, który o mnie wie bardzo dużo, zna mnie bardzo dobrze. i jesteśmy tylko i wyłącznie na stopie przyjacielskiej. aczkolwiek na samym początku znajomości ciągnęło nas do siebie. nie będę się tu zagłębiać co, jak i dlaczego.
dla mnie przyjaźń damsko-męska jest jak najbardziej możliwa.
Maria Pawlikowska- Jasnorzewska

Tobie prawdy nie powiem,
ale za to morzu,
ale wichrom lecącym w dalekie rozboje,
ale mgłom,
kiedy ranne zdejmują zwoje
z namiętnej twarzy świata,
podobnej do mojej.


Obrazek


Obrazek
<<

Frustra Saeva

Avatar użytkownika

Milady de Winter

Posty: 1722

Dołączył(a): 14 lip 2008 23:00

Lokalizacja: Warszawa/Katowice

Numer Gadu-Gadu: 6838244

Post 11 mar 2010 21:04

Re: Przyjaźń damsko-męska

a ja tylko dodam, że nie zawsze przyjaźń wyklucza fascynację seksualną. wszystko zależy od niepisanej "umowy", jaką jest dana przyjaźń.

sama np. (wiem, to straszne) bardzo lubię obracać się w towarzystwie tych przystojniejszych mężczyzn, a wielu z moich bliższych znajomych, oprócz tego, że są "dobrymi kumplami" (vide: mój poprzedni post), to jednak też atrakcyjni mężczyźni i zdarzało mi się zastanawiać czasem, "a jak to by z nim było...", szczególnie że jeden taki słynął swego czasu jako istny casanova, któremu żadna ofiara nie potrafiła się oprzeć, a potem płakały i chciały się mścić :P więc mimo, że mniejsze, czy większe, w różnych odstępach czasowych, fascynacyjki się pojawiały, niewybredne komentarze z podtekstami oraz takie bardzo frywolne, to jednak stan przyjaźni bezproblemowo się utrzymywał :roll:
Artos753 napisał(a):Frustra mówi, Frustra każe :P

audio et pertineo

Dancing on the ashes of the world
I behold the stars
Heavy gale is blowing to my face
Rising up the dust
Barren lands are desperate to blossom
Dark stars strive to shine
still remember the blue ocean
In this dying world
<<

lady witch

Avatar użytkownika

Szmaragdowa wiedźma

Posty: 12221

Dołączył(a): 08 maja 2006 23:00

Lokalizacja: rybnik/katowice

Numer Gadu-Gadu: 5482378

Imię: Jezebel

płeć: K

Post 12 mar 2010 11:57

Re: Przyjaźń damsko-męska

pytanie 'czy istnieje przyjaźń damsko-męska?' ogólnie jest mocno nieprecyzyjne. aktualnie moim najbliższym przyjacielem jest właśnie facet. menszczyzn mój prywatny konkretnie :P no ale dobrze, bez czepialstwa - być może rzeczywiście mężczyzna i kobieta mogą się przyjaźnić bez żadnych podtekstów związkowo-seksualnych, w sumie wydaje mi się to nawet wysoce prawdopodobne. choć mi osobiście nigdy nie udało się takowej relacji doświadczyć, każdorazowo prędzej czy później pojawiały się wspomniane podteksty związkowo-seksualne. choć w sumie w jednym przypadku podteksty takowe na pewien czas zmieniły charakter moich relacji z przyjacielem, a później znów wróciliśmy na stopę przyjacielską. co prawda obecnie nasze relacje są bardzo luźne, ale stało się tak z zupełnie innych przyczyn. ale ja chyba nie stanowię żadnego miarodajnego przykładu w tej kwestii, bo nawet w przypadku przyjaźni damsko-damskiej nie zawsze udawało mi się wspomnianych już wielokrotnie podtekstów i ich konsekwencji uniknąć.
ciężar głębi powietrza splątany w organach
zachrypi w słowach ponurych marszem pogrzebowym.
światło ciche, zastałe osiada na szybach
[ciche, ciepłe są barwy w szybkach kolorowych].
zmierzch kołacze pod stropem zadymionym słońcem
[rozpylone barwiście w powietrzu potęgi].

[krzysztof kamil baczyński - 'gotyk']


Obrazek
Następna strona

Powrót do Psychologia i socjologia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
© Copyright, by Filip "Feniks" Wrocławski / Gotyk-Forum.pl, 2005-2010.